WOŁGA KLUB POLSKA Strona Główna WOŁGA KLUB POLSKA
Strona i Forum dla wszystkich miłośników i właścicieli aut marki Wołga

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kupno Wołgi na wschodzie, jakie formalności ?
Autor Wiadomość
dodo88 


Dołączył: 15 Wrz 2014
Posty: 64
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2015-12-27, 21:01   Kupno Wołgi na wschodzie, jakie formalności ?

Witam,
w związku z tym,że zacząłem poszukiwania 24ki na własną rękę, ciągle wertuję ogłoszenia z portali Ukraińskich, jest tam tego sporo, i w zasadzie za 1500usd coś się wybierze.
Ale chciałem zapytać zorientowanych w jaki sposób dokonać kupna samochodu zza wschodniej granicy -mam tu na myśli Ukrainę. Jakie formalności muszę dokonać,czego dopilnować?
Ogólnie jak wygląda cała procedura takiej transakcji ?
Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i proszę o oszczędzenie rad typu 'poszukać czegoś w Polsce'...
pozdrawiam
 
     
Lukasz83 

Dołączył: 29 Sie 2015
Posty: 40
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2015-12-29, 14:50   

Witam

Ja dokładnie na wschodzie nie kupiłem tylko w PL ale mniej więcej wiem jak się to robi. Kupujesz Auto na umowe kupna sprzedaży na Ukrainie. Umowa może byc w jezyku Polskim. Wjeżdżając do kraju na granicy zgłaszasz pojazd do oclenia czyli dostajesz dokument T1. Nie wiem czy można oclic na samej granicy czy nie. Jak nie to udajesz się z autem do urzędu celnego odpowiedniego dla twojego miejsca zamieszkania i clisz. Dostajesz dokument SAD który jest potrzebny przy rejestracji. Wcześniej zrób szybko opinie rzeczoznawcy dla Urzędu Celnego. Ułatwi to sprawę. Ja tak miałem i na podstawie opinii miałem cło 0% akcyza 0% tylko płaciłem 8% Vatu z kwoty na umowie wiec wpisuj jak najniższa. Potem rzeczoznawca zrobił mi opinie techniczna dla konserwatora zabytków i zrobił mi białą karte. Po otrzymaniu wpisu do rejestru zabytków jadę na przegląd przed rejestracją i rejestruję. Ja akurat chcę na żółte blachy. Moim zdaniem nie jest to nic strasznego zakup na Ukrainie. Oczywiście pomijam tu cała procedurę zakupu wraz z oględzinami auta bo to już odrębny temat. Zapomniałem dodać tłumaczenie dokumentów. Mnie przetłumaczenie dowodu z Ukraińskiego kosztowało prawie 200zł brutto i miałem problem ze znalezieniem tłumacza przysięgłego z Ukraińskiego.
 
     
Porucznik Zubek 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Maj 2014
Posty: 301
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2016-01-03, 21:53   

Dostrzegam kilka nieścisłości w opisie Łukasza.
A ostatnio zdaje się "dziurkacz13" targał Wołgę GAZ24 właśnie z Ukrainy. Jakby dziurkacz się podzielił swoją wiedzą w szczególności dot. procedur po stronie ukraińskiej to by się nieco rozjaśniło.
 
     
dodo88 


Dołączył: 15 Wrz 2014
Posty: 64
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: 2016-01-08, 19:56   

Też uważam,że trochę mało konkretnie kolega opisał... :)
Bo wygląda na to,że wystarczy pojechać,kupić,spisać umowę,oclić,tłumaczyć dokumenty,rejestrować i wsio...? ;) -trochę wydaję się to... -za proste :) a może się mylę...
_________________

 
     
dziurkacz13 

Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 40
Skąd: Kęty/Lwów
Wysłany: 2016-01-09, 13:31   

Porucznik Zubek, proszę bardzo Poruczniku:)
Zasady kupna samochodu na Ukrainie różnią się od tych w Polsce.
Przede wszystkim tam muszą być pieczątki, nie przejdzie nic bez potwierdzenia urzędu lub notariusza.
Polska umowa jest nieważna na Ukrainie, gdyż uważają oni że taką umowę może sobie napisać każdy, aczkolwiek można próbować (ja tak zrobiłem i to nie jest nic przyjemnego, bardzo dużo problemów na granicy).
Najlepiej udać się do notariusza żeby sporządził umowę (wiem że nie wszyscy notariusze chcą takie umowy zrobić dla Polaka, najlepiej mieć jakiegoś zaprzyjaźnionego notariusza)
Jak nam się to uda warto auto wyrejestrować, aczkolwiek nie zawsze się to robi.
Ja powiedziałem właścicielowi żeby wyrejestrował auto zanim je kupie i tak zrobił.
Na granicy:
UKRAINA:
Mając notarialną umowę robimy ksero wszystkich dokumentów oraz wypełniamy w 2 egzemplarzach deklaracje celną. Zakładając że wszystko jest w porządku i Ukraińcy nie robią problemów (a to się często zdarza)
przekraczamy granice.
POLSKA:
Po naszej stronie zaczynamy od wagi, otrzymujemy chip i przejeżdżamy do kontoli paszportowej.
Wszystko odbywa się na pasie dla ciężarówek, ponieważ auto sprowadzane traktowane jest jako towar, który importujemy.
Potem udajemy się do celników, gdzie mamy rożnego rodzaju kontrole, sprawdzanie numerów, co wieziemy itp. potem X-RAY, auto na parking i zaczynamy procedurę tranzytową.
Odwiedzamy agencje celną, która przygotowuje nam dokumenty (T1) i latamy między kolejnymi okienkami/budkami celników z papierami.. Trwa to różnie (raz zeszło mi 12 godzin, a raz 3)
Musimy być przygotowani na opłatę zabezpieczenia (równowartość miniejwięcej VAT(23%)+ akcyza(18,6%)+CŁO(10%) naliczanych składowo)
Generalnie dużo biegania, a jak jest jeszcze dużo ciężarówek na przejściu to stania w kolejkach z kierowcami..
Po załatwieniu formalności, opuszczamy przejście z dokumentem tranzytowym T1.
Dokument jest ważny określoną ilość dni, w czasie których musimy zamknąć procedurę celną w docelowym urzędzie celnym w miejscu zamieszkania. Ważne jest żeby oclić auto przed końcem daty na T1 inaczej dostaniemy mandat (nawet 2 tyś).
Tak jak napisał Lukasz83, warto zrobić opinie rzeczoznawcy wtedy płaci się tylko 8% VAT (auto musi spełniać wymagania pojazdu kolekcjonerskiego).
Po zamknięciu procedury celnej otrzymujemy dokument o dopuszczeniu do obrotu (SAD).
Zabezpieczenie zostaje zwrócone po zamknięciu odprawy celnej (mają na to 30 dni, ale oczywiście
trwa to dłużej)
Tak to pokrótce wygląda.
Każdy przypadek jest inny, w każdym wychodzi coś nowego, także ja opisałem jak mniejwięcej to powinno wyglądać.
Od razu mówię wygląda to na prostą robotę, ale nie polecam tego osobą nie znającym realiów Ukrainy. Można zostać z palcem w..
 
     
dziurkacz13 

Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 40
Skąd: Kęty/Lwów
Wysłany: 2016-01-09, 13:43   

Lukasz83 napisał/a:
Moim zdaniem nie jest to nic strasznego zakup na Ukrainie.


Ja kupiłem tam 3 auta i po każdym z nich mówiłem sobie: Nigdy więcej!
 
     
Porucznik Zubek 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Maj 2014
Posty: 301
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2016-01-11, 21:15   

dziurkacz13 napisał/a:
Ja kupiłem tam 3 auta i po każdym z nich mówiłem sobie: Nigdy więcej!

dziurkacz, konkluzja nic dodać , nic ująć. Tyle tylko, że niestety ta choroba ma właśnie to do siebie, że za każdym razem "Nigdy więcej" :-D

Podrzucę jeszcze, dla tych co chcą bardziej zgłębić tajniki sprowadzania z Ukrainy ciekawy wątek na naszym forum w temacie sprowadzania (tak bo było już o tym) pomiędzy KoNikiem, tommekiem, dziurkaczem i innymi:
http://www.wolga21.pl/viewtopic.php?t=345

Co i tak nie wyczerpuje tematu, bo tak jak wspomniał dziurkacz za każdym razem są inne realia. Ja np. miałem taką sytuacje na granicy gdzie celnik ukraiński powiedział mi, że wywożę dobra kultury narodowej bez pozwolenia i mogą mnie zamknąć do aresztu i skonfiskować auto i był przy tym bardzo wku....
Pomijając fakt, że nie bardzo wiedziałem o jaki naród mu chodzi i czyje te dobra ;-) nie bardzo chciał tez przyjąć $ i w takich momentach m.in robi się na prawdę gorąco. Ale jak to się mówi "jest ryzyko jest zabawa" :mrgreen:
 
     
Tosik 

Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-01-17, 11:12   

Podepnę się pod temat, bo również rozważam sprowadzenie Gaza 24 z Ukrainy. Porucznik Zubek w innym wątku wspomniał, że w tym roku zmieniły się przepisy na Ukrainie, czy ktoś zna jakieś szczegóły?

dziurkacz13 pisałeś, że sciągałeś auto bez pieczątek urzędu/notariusza i miałeś przez to problemy na granicy- rozumiem, że to Ukraińcy robili te problemy, czy to już po polskiej stronie? W takim przypadku auto wywoziłeś, na normalnych ukraińskich blachach?
 
     
Piotr Gdynia 
Wiktoria

Dołączył: 09 Lip 2016
Posty: 4
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2016-07-11, 22:55   

Odnośnie sprowadzenia samochodu z Ukrainy, akurat jestem na świeżo. Najpierw w wydziale komunikacji we Lwowie zamienili mi rejestracje z białych ukraińskich na tranzytowe czerwone. Tłumaczyli, że to jedyny legalny sposób, żebym tym samochodem przekroczył granicę jako nowy właściciel samochodu. Otrzymałem nowy dowód rejestracyjny w postaci kartki A4 ze spisanymi danymi ze starego dowodu. Sporządziliśmy umowę kupna - sprzedaży oczywiście poświadczoną pieczątkami. Ponadto otrzymałem opinie techniczną wozu (inspektor w Lwowie mówił, że w sumie jest niepotrzebna, ale celnicy ukraińscy na granicy mogliby się przyczepić). Zadowolony i zapewniony, że to już wszystko wjechałem na granicę. Tam się okazało, że to jednak nie wszystko.. Najpierw jeszcze nocna zmiana celników stwierdziła, że numery nadwozia się nie zgadzają i wzywają milicje. Kazali zjechać na bok, stałem tak półtorej godziny, a w międzyczasie trzech celników wzięło mnie na osobności wybitnie licząc na łapówkę. Nic im nie dałem. Po półtorej godzinie przyszła dzienna zmiana, szef poprzedniej o wyglądzie starego NKWdzisty pokazał, że mamy wjechać na pas do normalnej odprawy. Gdy przyszła na nas kolej okazało się, że brakuje nam trzech dokumentów: Deklaracji celnej i jeszcze jakichś dwóch innych. Na szczęście miła pani celnik nam wszystko napisała (oczywiście na końcu pytanie: " na ile wyceniacie moją pracę?"). W końcu jedziemy do Polski..... ustawiliśmy się w złym korytarzu, już mieliśmy zawrócić na TiR-y a tu nagle się okazuje, że na Ukraińskie tablice tranzytowe nie można kupić polskiej zielonej karty, musi być ukraińska... więc zawrócono nas na Ukrainę. Tam na szczęście poszło szybko, wydali zgodę na przekroczenie ich granicy na godzinę, poszliśmy kupić Strachiwkę (ichnią zieloną kartę) wróciliśmy i kazali nam się ustawić na pas dla autokarów (tym razem wszystko bez łapówki) Wjeżdżamy do Polski. Celnik najpierw pół godziny zastanawiał się gdzie mamy wjechać, w końcu wysłał nas na pas dla ciężarówek. Jeden z celników stwierdził, że nasz powrót na Ukrainę w sumie nie był niezbędny, a ta co nas zwróciła to w sumie się nie zna.... Ważenie (pani na wadze wybitnie nieuprzejma szukająca samych problemów i jak się okazało nie znająca ukraińskiego...), potem kontrola czy nic nie przemycamy, sprawdzenie numerów itd, następnie Rentgen, wjazd na plac celny, udanie się do Agencji Celnej po T1. Zastaw wyliczyli na 1140 zł. Pani powiedziała, że po dokończeniu odprawy w Urzędzie Celnym w Gdyni w kasie urzędu mogę od razu ten zastaw odebrać. Potem pół godziny oczekiwania na otwarcie szlabanu i wjazd do Polski. Wjechaliśmy na Ukraińską granicę o 6.40 naszego czasu, a z Polskiej wyjechaliśmy o 20.45....... Teraz czekam na dwie opinie rzeczoznawcy i tłumaczenie dokumentów na Polski. Następnie dokończenie odprawy w Urzędzie Celnym, wpis do białej księgi, żółte tablice i mały remont kosmetyczny.
_________________
Wiktoria Wołgówna z domu Lwowska
 
     
renamax 
wladek

Dołączył: 09 Sie 2016
Posty: 1
Skąd: ukraina
Wysłany: 2016-08-09, 14:47   

Estem Ukraincem.Mierzkam w Polsce i mam firme na samej granice w Korczowej .W sprawe zakupu i formalnoscej zwęzanych z zakupem samochodu i na granice moge udzelic informacji i pomoc na granice .Moge pomoc z zakupem samochodu.moj telefon 607627696.

[ Dodano: 2016-08-09, 15:48 ]
Przepraszam za bleny ortograficzne
_________________
wladek
 
     
geronimo 

Dołączył: 06 Wrz 2016
Posty: 14
Skąd: olesnica
Wysłany: 2016-09-06, 15:33   

Witam
A jak wygląda kupno auta od ukrainca w polsce?
 
     
dziurkacz13 

Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 40
Skąd: Kęty/Lwów
Wysłany: 2016-09-17, 08:50   

Od kogo kupujesz nie ma raczej znaczenia.
Musisz mieć papiery w porządku.. jeżeli kupisz auto, które jest już w Polsce, ale nie jest oclone czyli nie posiada SAD to sie nawet w to nie pakuj.
 
     
Findziu 

Dołączył: 22 Lis 2016
Posty: 8
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 2016-11-22, 17:21   

Witajcie.
W ktorym momencie najpóźniej mogę zarejestrować auto z UA?!
Powiedzmy ze kupuje auto z SAD, umową z tłumaczeniem, dowodem z tłumaczeniem i opinia rzeczoznawcy o wieku pow. 25lat.
Chce rejestrować na białe tablice. Do urzędu komunikacji brakuje tylko badania technicznego które auto nie przejdzie bo nie ma hamulców i lamp...

Co wtedy?!

Liczę ze ok 1,5-2lata potrzebuje na renowację. Mogę w tym czasie płacić OC (jakos to przelkne), ale co z formalnościami w Wydziale Komunikacji?

JUŻ WIEM... POCZYTAŁEM I PODZWONIŁEM TROCHĘ.
PRZECIEZ AUTA SPROWADZONE KTÓRE STOJĄ W KOMISACH TEŻ NIE MAJĄ OC ANI BADAŃ TECHNICZNYCH. ROBI SIĘ JE W MOMENCIE ZARAZ PRZED REJESTRACJĄ. TRZEBA TYLKO MIEĆ KOMPLET DOKUMENTÓW I PILNOWAĆ ŻEBY SIĘ NIC W PRZEPISACH NIE POZMIENIAŁO ;)
 
     
dziurkacz13 

Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 40
Skąd: Kęty/Lwów
Wysłany: 2016-11-29, 13:02   

Jak masz SAD to się nie musisz przejmować ustawowymi 30 dniami na rejestracje.
Jest to martwy przepis.. ja mam Pobiede dalej (ponad 2 lata) na ukr blachach i jak sie w końcu wezmę to przerejestruje. Ubezpieczenia nie musisz mieć tzn. nie musisz mieć ciągłości i opłacać na rok, możesz sobie kupić na miesiąc np w Warcie (przez wakacje ubezpieczalem GAZ24, 60 zł/miesiąc).
 
     
Findziu 

Dołączył: 22 Lis 2016
Posty: 8
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 2016-12-05, 12:04   

No i widzisz... SAD to największy problem!
90% aut na olx i allegro nie ma opłaconego cla, a jak rozmawiałem z naszym kolega z Forum - załatwienie dokumentów w Urzędzie Celnym gdy auto jest juz w kraju wiąże sie z kupą problemów (z przewagą kupy) - łącznie z konfiskatą auta i grzywna 5tys zl.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,112 sekundy. Zapytań do SQL: 10